niedziela, 4 października 2015

Rozdział 1 Wstęp.

  Witajcie. Pomyślałam, że skoro mam wenę to zacznę prowadzić bloga na temat życia nastolatków. Może nie wszyscy się ze mną będą zgadzać. To będzie mój punkt widzenia. Każdy ma swój własny wzrok. Niektórzy mają wzrok uszami, oczami, dłońmi czy nosem. Czytasz wzrok, a piszę różne części ciała? Myślisz sobie, ale głupia uszy, nos, dłonie? Też tak na samym początku o sobie pomyślałam gdy to zauważyłam. Nie każdy ma takie szczęście, że widzi, czuje jakiś zapach, słyszy, ma dłonie, ręce, nogi. Ale wtedy tym osoby te widzą. Uczą się i czują. Jak spostrzegam nastolatków w dzisiejszym świecie? Dzisiaj napisze o podziałach nastolatków.  A więc zaczynam.


    Wszystko zaczęło się od gimnazjum. W podstawówce Cię gnębili? Gimnazjum sprawi, że będziesz odważniejszą osobą i silniejszą. Może w podstawówce Cię lubili? W gimnazjum będziesz prawie popularsem. Szkoła dzieli się na 3 grupy. Popularsi (Elita),  Nudziarze i Myszki. Dlaczego tak?
 Napiszę Wam to w późniejszym poście.
  Każdy słucha innej muzyki. Każdy lubi czytać co innego, oglądać co innego. Każdy lubi się uczyć czego innego. Czy to dobrze, że każdy jest inny? Wyobrażam już sobie jakby wyglądał świat gdyby wszyscy wyglądali tak samo, mówili tak samo, robili to samo. Wszystko to samo.  Niektórzy by być lubianym próbują być kimś innym. Moim zdaniem każdy powinien być sobą. Aż takie fajne jest być kimś? Rozumiem, że chcecie się upodabniać do swojego idola. Chcecie żyć jak On, ale zastanówcie się. Czy Oni nie mają nigdy dosyć? Podoba im się takie życie? Bycie sławnym, bogatym też ma swoje minusy. Możliwe, że nawet ma więcej niż posiada przeciętna osoba. 

   Nastolatki uważają, że Oni mają najwięcej problemów. Przecież to jest śmieszne! Jak można tak uważać. Nauka to coś strasznego? Jak ktoś woli imprezy, dragi, fajki, alkohol to jest pewne, że zaczyna się narzekanie.  Jednym słowem młodzież to marudy. Teraz siedzą na telefonach, internetach. Grają gry i nie wychodzą na podwórko. A jak już wyjdą to by gdzieś usiąść, zjeść, pogadać, wypić. A gdzie zabawa? Spacer? Brak. Jeszcze te narzekanie na w-f. Ciągła wymówka : niedyspozycja, brak stroju, źle się czuję. Te fałszywe zwolnienia i usprawiedliwienia. Dla mnie to jest beznadziejne. Wszyscy robią to samo. Niczym się nie wyróżniają. Jak obserwuję w szkole ludzi to widzę ciągle tego samego człowieka. 




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

To mój 1 rozdział. Zastanawiam się czy nie pisać opowiadań. Co sądzicie? Podoba Wam się wstęp?